sobota, 23 listopada 2013

Marihuana - lek, narkotyk czy rozrywka?

Jak wiadomo nie od dzisiaj, na temat marihuany nie możemy porozmawiać z każdym. Jeden twierdzi, że to niedopuszczalne zło, drugi, że to lek z przyszłością natomiast dla kogoś innego jest to sposób na poprawę humoru, zrelaksowania się lub odstresowania. Ilu jest ludzi na świecie, tyle jest opinii na temat tej rośliny. W całej Holandii, Belgii, Czechach oraz kilku stanach Ameryki jest legalizacja, a we Francji posiadanie niewielkiej ilości suszu jest jedynie karane mandatem. W Polsce już samo posiadanie maryśki grozi karą pozbawienia wolności. I tu pada pytanie - dlaczego przedstawiciele wyżej wymienionych terytoriów zgodzili się na legalizację a Polski rząd wciąż jest temu przeciwny? Większość ludzi rządzących Polską,czyli Ci, którzy siedzą w parlamencie są już starszej daty, wychowywani byli na innych zasadach, w latach komunistycznych oraz nie mieli bliższej styczności z działaniem i efektami tej rośliny. Państwo Polskie nie potrafi podjąć tak dużego ryzyka, jakim byłoby palenie, posiadanie oraz uprawa marihuany legalnie. Patrząc z innej strony, sytuacja materialna Polski zdecydowanie by wzrosła, ponieważ byłoby więcej miejsc pracy, mniej zarobków dla czarnego rynku a także zreformowanie państwa. Jak do tej pory nie znalazł się jeszcze nikt taki w rządzie, kto by się sprzeciwił i udowodnił, że marihuana to nie jest same zło. Wiele źródeł donosi że konopię można wykorzystać również jako lek, na przykład na stwardnienie rozsiane, depresję, a nawet zwykłe bóle głowy, brzucha itp. Niekoniecznie trzeba ją palić, można ją również ugotować, można zrobić z nią ciastka, co kto lubi. Wyobraźcie sobie sytuację, że siadacie przy stole z rodziną i możecie w spokojnej atmosferze porozmawiać o właściwościach tej rośliny. Niejeden z Was na pewno do tej pory nie przyznaje się do tego, że pali. A spowodowane to jest obawą reakcji rodziców, którzy mogą stwierdzić, że to ma zły wpływ na nasze zdrowie, osobowość i kontakt z rzeczywistością. Tak - marihuana uzależnia, ale nie dlatego że ma w sobie środki uzależniające, a dlatego, że po pierwsze najczęściej przewożona jest np. w detergentach, po drugie często jest mieszana z innymi twardymi narkotykami a po trzecie hodowcy podczas uprawy dodają środki, które wspomagają wzrost oraz efekty działania. Hodując samemu wiedzielibyśmy co palimy, nie dawalibyśmy zarabiać dilerom oraz w naturalny sposób łagodzilibyśmy ból nie szprycując się tabletkami. Gdy nadejdzie weekend, część ludzi woli sobie wypić piwo, wódkę lub inny alkohol, a część po prostu zapalić na przykład jointa, pośmiać się i iść spokojnie spać. Paląc marihuanę nie ma takich efektów, jakim jest kac, który może męczyć nawet cały następny dzień. Miejmy nadzieję, że w przeciągu kilku lat Polska zdecyduje się na legalizację, przez to ludzie będą mieli wybór co do sprzedawanego towaru a także sami zadecydują czy marihuana jest zła czy dobra...

2 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się twój post. Ostatnio u nas w szkole było spotkanie z panią psycholog... totalna porażka. Wymieniała w 90% same złe skutki i próbowała wmówić nam różne, tak naprawdę, nieprawdziwe rzeczy...
    Piszesz łatwo i przekonująco. Fajnie by było gdyby kiedyś to zostało umieszczone w jakiejś gazecie. :) Niech ludzie zobaczą, że marihuana wcale nie jest taka zła, bo wspomniałaś, że więcej ludzi miało by pracę na plantacjach (nie wiem jak to się nazywaXD) marihuany. To jest ogromny +!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co mówią w szkołach, w telewziji to jest zwykłe mydlenie dla nas oczu, próba narzucenia nam jakiegoś poglądu, no ale również próba ochrony młodych ludzi przed tym czego sami nie spróbowali, lecz moim zdaniem lepiej jak człowiek spróbuje i sam zadecyduje co o tym ma sądzić.

      Usuń